Po zejściu na dół Yan Xu czekał z Tang Ruochu w holu.
Tang Ruochu była nieco zakłopotana i powiedziała: – Panie Yan, mogę tu poczekać sama.
Yan Xu zerknął na nią. – Martwię się.
Cóż, Tang Ruochu zaniemówiła.
Wczoraj, na plakacie, jego brwi roztaczały aurę obojętności, wydawał się zdystansowany, nawet gdy się uśmiechał.
Tę samą aurę roztaczał podczas konferencji prasowej. Był uprzejmy, lecz zdystan






