Perspektywa Artura
Alicia wpatrywała się w telefon, czekając na odpowiedź, która nadeszła niemal natychmiast, wywołując u niej westchnienie ulgi, a łzy wciąż zbierały się na rzęsach.
Dylan: [Alicia.]
Alicia: [Potrzebuję cię, Dylan.]
Dylan: [Kurwa. Boże.]
Alicia: [Dylan.]
Dylan: [mmm?]
Alicia: [Proszę.]
Alicia: [Potrzebuję cię.]
Alicia: [Tak bardzo.]
Alicia: [Proszę, proszę.]
Dylan: [Skarbie.]
Dyla






![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)