Czarna Maserati zatrzymała się ponownie przed bramą zakładu psychiatrycznego.
Luna wyskoczyła z samochodu w manii i pobiegła prosto do środka!
Miała złe przeczucia. Winda z najwyższego piętra nie zjeżdżała. Luna zmarszczyła brwi i natychmiast ruszyła schodami.
Pokój Aury był na ósmym piętrze. Wbiegła na samą górę. Opierała się o ścianę, łapiąc powietrze, jednocześnie szukając osoby odpowiedzial






