"J…ja już jej nie dotknę…
"Czy możecie… czy możecie ją jeszcze raz zbadać i potwierdzić, czy musi jechać do szpitala?"
"Oczywiście, że musi jechać do szpitala." Luna, która wciąż opierała się o ciało Joshuy szukając pocieszenia, otarła łzy z oczu i dodała: "Ale to się nie stanie, dopóki ty tego nie zrobisz.
"Karetka jest już w drodze, a czy ty szczerze zamierzasz pozwolić, by ktoś inny ją zabrał z






