Jim wpatrywał się w Bonnie z niedowierzaniem. Mimo że wyglądała blado i słabo, uśmiechała się szeroko i patrzyła na niego z wyczekiwaniem, a fala emocji zalała jego serce, gdy napotkał jej spojrzenie.
"Bonnie!" rzucił się naprzód i przyciągnął Bonnie w ramiona tak gwałtownie, jakby miał połamać jej kości. "To najszczęśliwszy dzień mojego życia! W końcu się obudziłaś…"
Zaczął składać pocałunki na c






