Luna uśmiechnęła się gorzko.
– Wierzysz jej?
– Nie do końca, ale…
Bonnie spuściła głowę. – Ona wzięła mój telefon i wybrała numer, pod którym mój brat jest teraz dostępny. Słyszałam to. To był jego głos.
– Aura powiedziała, że kiedy mój brat transportował dla niej towar, w kogoś uderzył. Bojąc się kary, zabrał trochę pieniędzy i uciekł. Żyje sobie wygodnie za granicą, ale boi się, że ktoś go p






