Nagle znikąd pojawiła się dwójka dzieci, chłopiec i dziewczynka, a także Luna Gibson po operacji plastycznej.
Zatrzasnęła drzwi, wściekle wyciągnęła telefon i wybrała numer.
– Halo, panie Walter. Proszę zrobić tak, żeby Luna umarła w więzieniu.
Właśnie wtedy rozległo się pukanie do drzwi.
– Porozmawiamy później.
Odłożyła telefon, wymusiła uśmiech na twarzy i otworzyła drzwi. – Kto tam?
– Pan






