Słowa Nataszy były przepełnione żalem. – Szkoda. Lulu była takim wspaniałym dzieckiem…
– Mamo. – Aura zmarszczyła brwi obok niej. – Kelner nadal czeka, aż złożysz zamówienie.
Aura nie lubiła, gdy Natasza mówiła o Lunie.
Od zawsze Luna była dumą Nataszy. Aura zawsze żyła w cieniu Luny, więc odkąd dorosła, Aura była niewytłumaczalnie wrogo nastawiona do Luny.
– Ach, dokończę zamówienie. – Słowa Aury






