Kiedy Nellie odprowadziła Lily do jej pokoju, Luna poszła do ogrodu na tyłach willi, żeby zadzwonić do Malcolma.
Gdy połączenie zostało nawiązane, Malcolm po drugiej stronie linii zaśmiał się. – Widziałaś Lily?
Nellie westchnęła bezradnie: – Nigdy bym nie pomyślała, że sam je tu przywieziesz.
– Akurat miałem spotkanie biznesowe na wsi, więc je zabrałem ze sobą. Nie wysłałem ich tu celowo.
– To tyl






