Nellie nie spodziewała się, że ojciec zgodzi się tak łatwo, przez chwilę tkwiła w oszołomieniu, zanim oprzytomniała i, drepcząc swoimi krótkimi nóżkami, weszła do jego pokoju.
Dziewczynka usiadła na małym podeście przed jego oknem wykuszowym, spoglądając na Lunę, która wciąż leżała pijana w łóżku, a w jej oczach malował się niepokój i troska. – Tatusiu, dlaczego ciocia jest w twoim pokoju?
Oczy Jo






