Wszyscy potajemnie mierzyli Lunę kątem oka, kiedy wróciła do działu projektowego, próbując dostrzec na jej twarzy rozczarowanie po tym, jak ich prezes ją upomniał.
Jednak nic takiego nie było widać.
Luna spokojnie zaniosła plik dokumentów z powrotem na swoje biurko.
Bonnie, siedząca obok Luny, poprawiła okulary, przyglądając się jej uważnie. "Przeszła ta propozycja?"
Patrząc na Lunę, nie wyglądało






