Wszyscy patrzyli, jak Joshua niósł Lunę przez lobby i do windy, jadąc na najwyższe piętro do gabinetu prezesa.
Od chwili, gdy stopy Luny dotknęły ziemi, wszystko wydawało się surrealistyczne. To było jak sen, ale o wiele okrutniejszy.
W końcu we śnie Joshua niósł Lunę Gibson, ale w rzeczywistości Joshua niósł obecną Lunę.
– Czy dać ci trochę czasu na powspominanie?
Niski i chłodny głos Joshuy spro






