Twarz Malcolma spochmurniała, gdy to usłyszał. Zmarszczył brwi i odparł dość słabym głosem:
– Ja… Nie miałem wyboru!
Nagle uniósł głowę i wbił wzrok w Lunę, jakby właśnie coś sobie przypomniał.
– Lulu, znasz mnie lepiej niż ktokolwiek inny. Potrafię być tchórzliwy w trudnych chwilach, ale… naprawdę kocham Riley i troszczę się o nią, tak samo jak kochałem Nigela, Neila i Nellie.
Pamiętasz przecież,






