Nellie podnosząca głowę stanowiła rozczulający widok.
Luna uśmiechnęła się i podeszła, by pocałować córkę w policzek. – Masz rację. Bardzo się nadaje.
Wcześniej Luna myślała tylko o tym, jak Anne go uwielbia i podziwia. Jednak po usłyszeniu sugestii Nellie, ona również zdała sobie sprawę z tej możliwości.
Z tą kanciastą i smukłą twarzą, smukłą szyją i dużymi dłońmi o wyraźnie zarysowanych stawach.






