Luna wzięła telefon i zerknęła na identyfikator dzwoniącego, zauważając, że to Rosalyn.
„Dlaczego dzwoni do mnie tak wcześnie rano?” Luna zmarszczyła brwi i odsunęła rękę Joshuy, by odebrać połączenie.
– Mamo.
– Luna – w słuchawce rozbrzmiał czuły głos Rosalyn. – Jadłaś już? Jeśli nie, dlaczego nie wpadniesz do nas na śniadanie? Kamerdyner Fred przygotował dziś rano wyśmienity posiłek. Powiedział,






