Analizując w duchu kłębiące się myśli, Luna ukradkiem nacisnęła mikrofon ukryty w kołnierzu i skontaktowała się z Joshuą.
– Co powinniśmy zrobić?
Z ukrytej w uchu słuchawki dobiegł spokojny, opanowany głos Joshuy:
– Myślę, że spóźniliśmy się; są o krok przed nami. Mimo to, wszystko jest w porządku.
Jego niski głos brzmiał, jakby dobiegał z oddali.
– Teściowa nigdy nie odkryje prawdziwej tożsamości






