– Fred, ty…
Rosalyn natychmiast cofnęła się o krok na widok obłąkanego wyrazu twarzy kamerdynera.
– Ty… Ty oszalałeś!
To nie był Fred, którego znała! Nigdy by się do niej tak nie odezwał!
Był lojalny wobec niej i rodziny Landry przez ponad dwadzieścia lat i bez względu na to, co robił, zawsze stawiał rodzinę Landry ponad siebie, a nawet ponad własnego syna!
Jak do tego doszło?
– On nie oszalał; to






