— Dlaczego? Nie podoba ci się to, co powiedziałem? — zakpił Thomas, mrużąc oczy na poirytowaną Lunę, która próbowała bronić Joshuy. — Więc teraz wiesz, że to czas, by bronić swojego męża?
Brwi Luny ściągnęły się mocno. Czy to źle, że broniła swojego małżonka, gdy Thomas prosto z mostu powiedział, że Joshua nie zasługuje na rodzinę, a wszystko to działo się, gdy stała tuż obok? — Co w tym złego, że






