Thomas uśmiechnął się szyderczo i zasłonił twarz, wpatrując się w głowę, która wyłoniła się zza ramienia pani Flores. – Dlaczego się chowasz, skoro tak odważnie powiedziałaś mi, że uderzysz mnie znowu, jeśli powtórzę swoje słowa? – zakpił. – Wyjdź tutaj teraz. Zamierzam to powiedzieć jeszcze raz.
Yannie przygryzła wargę, w milczeniu wpatrując się w Thomasa.
Joshua zmrużył oczy, patrząc na Thomasa,






