Luna przerwała, spojrzała na twarz Yannie i w końcu kiwnęła głową.
Nie zauważyły nawet, kiedy samochód dotarł do przychodni w pobliżu studia.
Gdy tylko dojechały, Luna wyciągnęła Yannie z samochodu i zaprowadziła do środka.
Podczas gdy lekarz opatrywał rany Yannie, nie mógł powstrzymać się od życzliwej uwagi: — Jestem pewien, że na wszystko w życiu znajdzie się rozwiązanie, więc proszę, nie krzywd






