Sean nie mógł oprzeć się wrażeniu, że ta kobieta na niego poluje, dlatego też w ogóle nie miał ochoty jej zabawiać.
Nigdy jednak nie przypuszczał, że będzie go kryć, gdy Luna zacznie zadawać pytania.
Mimo że nie wiedział, czy zrobiła to tylko po to, by się mu przypodobać, wciąż musiał jej podziękować.
– Nie ma za co dziękować – Yannie uśmiechnęła się do niego i usiadła na pobliskim krześle. – Wiem






