Widok ojca i syna stojących razem przy ołtarzu zazwyczaj byłby zabawny, ale powaga na ich twarzach sprawiała, że nikomu nie było do śmiechu.
Atmosfera w pomieszczeniu była ciężka i duszna.
Widząc nadchodzącą Bonnie, Jim wypuścił powietrze i ruszył w jej stronę, trzymając w dłoniach bukiet. W końcu uklęknął przed nią na jedno kolano i powiedział: "Bonnie, jeśli kiedykolwiek będę miał szansę, mam na






