– Rebecca – powiedziała Joanna chrapliwym głosem.
Rebecca spojrzała na nią.
Joanna wzięła głęboki oddech, a jej oczy wyrażały wewnętrzny konflikt, gdy napotkała spojrzenie Rebeki. – Wiem, o co ci chodzi, ale wszystko, co się wtedy wydarzyło, było wyłącznie moim dziełem. Nikt tym nie sterował.
Michael dał jej drugą szansę na życie.
Była mu winna chociaż tyle.
– Odpocznij najpierw – powiedziała Rebe






