– Poczekaj chwilę na zewnątrz. Chcę porozmawiać z Patricią w cztery oczy – powiedziała Karen do Maxa, a jej spojrzenie było łagodne.
Max naprawdę nie chciał wychodzić.
'Wiem dokładnie, jakim typem osoby jest Mama' – pomyślał.
'Skoro wcześniej potrafiła potajemnie zmusić Karen do zerwania ze mną, kto wie, czego spróbuje tym razem?'
'Może zagrozić karierze Karen'.
'Albo nawet uderzyć w jej rodzinę'.






