– Uważaj, jak się do mnie odzywasz, młody. Wiesz, wciąż jestem od ciebie starszy – rzucił od niechcenia Ryan.
Ton Maxa był płaski, pozbawiony emocji.
– Po tym, co zrobiłeś mojemu ojcu, jedynym powodem, dla którego jeszcze ci nie przyłożyłem, jest to, że jesteś starszy.
Ryan uniósł brew.
– Myślałem, że ty i Michael nie jesteście sobie bliscy.
Max odparł:
– Jest moim ojcem i głową rodziny Quinnów.
R






