Gdy Max zamknął sprawę, wstał i wyszedł.
Pomyślał o odwiedzeniu ojca, ale widząc, że minęła już jedenasta, uznał, że lepiej nie niepokoić go tej nocy. „Złapię go z samego rana” – zdecydował.
Kiedy dotarł do domu...
Liam zdążył już wysłać mu wiadomość z pytaniem o postępy śledztwa.
Maxowi nie chciało się pisać, więc po prostu zadzwonił do Liama. – Śpią już? – zapytał.
– Tak, śpią – odparł Liam. – D






