Złe przeczucie zaczęło zakradać się do umysłu Rebeki.
– Na co patrzysz? – zapytała Jessica, wchodząc do środka. Widząc, że Rebecca trzyma teczkę, pochyliła się i przebiegła wzrokiem po jej zawartości. – Ta klauzula wygląda prawie tak samo jak ta dotycząca przeniesienia własności – rzuciła niedbale.
– To jest Akt Przeniesienia Własności – odparła Rebecca, odkładając go na bok i biorąc do ręki inne






