W końcu tłum się rozszedł, pozostawiając tylko Jenny i Aleca przed obliczem starego pana Fausta. Spojrzeli na siebie. Żadne z nich się nie odezwało.
Stary pan Faust był zirytowany tym widokiem. Stworzył Alecowi okazję, a ten milczał. Czy miał go jeszcze uczyć, jak rozmawiać z byłą żoną?
Posłał Alecowi ostre spojrzenie, po czym z uśmiechem zwrócił się do Jenny: "Jenny, czy Alec był dla ciebie ostat






