Jeszcze zanim zdołali dokończyć rozmowę, ktoś wszedł przez drzwi. Tym razem jednak nie była to pojedyncza osoba, lecz cała grupa ludzi.
Do środka wkroczyli policjanci. "Otrzymaliśmy zgłoszenie o morderstwie popełnionym na tym terenie."
Jenny wskazała na Stevena leżącego na łóżku. "Już nie żył, kiedy tu weszliśmy."
Policjant zignorował jej słowa. Gdy tylko dostrzegł zwłoki na łóżku, przybrał posępn






