Ściskając w dłoniach apteczkę pierwszej pomocy, rozpoczęła misję ratunkową z resztą mieszkańców. Ponieważ nie dysponowali żadnym sprzętem, mogli tylko krzyczeć i czekać na odpowiedzi spod gruzów. Gdy tylko wychwycili jakiś odzew, wszyscy się zatrzymywali i zaczynali kopać.
Choć udało się pomyślnie uratować niektóre ofiary, akcja ratunkowa przebiegała zbyt wolno, by była w pełni skuteczna. Z każdą






