Wybiła 21:00 w Posiadłości Faustów. Alec wrócił do domu wcześnie, co rzadko mu się zdarzało. Chciał porządnie odpocząć w łóżku, ale dręczyło go złe przeczucie. Miał wrażenie, że wydarzy się coś strasznego.
Wyjął telefon, żeby zadzwonić do Jenny, ale przypomniał sobie słowa Vincenta. Jenny przebywała w wiosce bez zasięgu, więc nie było szans, by się dodzwonił. Przepełniony nerwową energią zeskoczy






