– Mówisz do mnie? – Marigold spojrzała na osobę stojącą obok. Kojarzyła Yvonne przez mgłę, widziała ją wcześniej kilka razy w wiadomościach.
„Jak ona ma na imię...” – zastanawiała się w duchu Marigold. – „Yvonne? Tak, to chyba tak.”
Yvonne skinęła głową. – Tak. Mówię do ciebie.
– Co próbujesz mi powiedzieć? – Choć Marigold nie obchodziło, co działo się u Wagnerów, instynkt podpowiadał jej, że ta k






