W restauracji Jenny uniosła kieliszek, wznosząc toast za siedzącą przed nią kobietę. – Dziękuję, że zgodziłaś się ze mną spotkać, Jade.
– Nie musisz być wobec mnie taka oficjalna, Jenny. Mówiłam ci już, że pomogę ci, kiedy tylko będziesz tego potrzebować. – Jade Weston uniosła swój kieliszek i stuknęła nim o szkło Jenny.
– Wiem, ale bałam się, że będę ci się naprzykrzać. Zaszłaś w cień...
– To był






