Jenny oparła się o drzwi, słysząc walenie i pukanie Marigold. Nawet po jej odejściu Jenny stała w miejscu, zupełnie zamarła i bez ruchu.
Gilbercie...
Jenny bardzo starała się nie myśleć o tym, co powiedziała Marigold. Tłumaczyła sobie, że to nieprawda, że Gilbert był po prostu jej bratem, że nigdy nie pomyliłby swoich uczuć względem niej. A jednak nie potrafiła się uspokoić. Wspomnienia związane z






