Wydawało się, że Alec również rozpoznał Joeya. Chociaż nigdy nie miał z nim do czynienia, pomógł Jenny w dochodzeniu w sprawie jego macochy i przy okazji dowiedział się o nim tego i owego. Wtrącił się, by rozładować napięcie między nimi: – Jenny, nie unośmy się zbytnio. Usiądźcie i porozmawiajcie o tym. – Następnie przywołał kelnera, by załatwił im ustronną salę.
Joey niechętnie poszedł za nimi, l






