– Ktoś tu jest! – krzyknął jeden z przechodniów. Jenny spojrzała na drugą stronę i zauważyła, że Marigold utknęła w samochodzie. Przyjrzawszy się bliżej, zdała sobie sprawę, że w wyniku ogromnej siły zderzenia Marigold straciła przytomność, tak jak Alec.
– Proszę, pomóżcie mi ją wyciągnąć – zwróciła się Jenny do zgromadzonego wokół tłumu. Mimo że jeszcze przed chwilą była celem Marigold, w żadnym






