Jenny poczuła się, jakby kłuły ją tysiące igieł. Domyślała się, co Alec zamierza powiedzieć, a jej dłonie zaczęły się pocić.
"Alec..."
"Wysłuchaj mnie, Jenny". Alec wszedł jej w słowo, a Jenny zacisnęła wargi, nic więcej nie mówiąc. "Szczerze mówiąc, czasami zastanawiam się, czy w naszym przypadku nie zadziałało przeznaczenie. Ale nigdy nie znalazłem odpowiedzi". Uśmiechnął się, jakby śmiał się z






