Jenny założyła kolczyki, a Alec westchnął głęboko. "Cóż, witaj, moja ukochana."
Jenny uśmiechnęła się, gdy w jej piersi wezbrało niewypowiedziane szczęście.
Otaczający ich tłum nie mógł powstrzymać się od żartów. "Przestańcie, wy dwoje. My wszyscy jesteśmy tu singlami."
"Zgadza się. Jedzmy," wtrąciła Stephanie. Na jej ustach igrał promienny uśmiech. Widać było, że szczerze cieszy się szczęściem Je






