Uroczystość się skończyła, a ty nadal nie chcesz ze mną rozmawiać. O co ci chodzi?” Blane pospieszył za Ivy, która opuszczała salę, gdzie wszyscy zebrali się na śniadanie.
Tradycją było, że rano po pełni księżyca wszyscy mieli jeść razem.
„Nie boisz się, że ktoś cię zobaczy, jak próbujesz ze mną rozmawiać? Co beta alfy ma wspólnego ze zwykłą służącą?” zapytała Ivy, przyspieszając kroku.
„Przestań






