PERSPEKTYWA SONII
Nie mogłam spać. W kółko myślałam, że poczekam na Ivy, skoro jeszcze nie wróciła do domu.
Jednak nieważne, jak długo czekałam. Nie mogłam zasnąć, a ona nie wracała.
Zmieniałam pozycje na kanapie chyba z dziesięć razy.
Kiedy zrobiło się przeraźliwie niewygodnie, zsunęłam się na podłogę i położyłam.
Robiłam to wszystko, żeby nie myśleć o Ramonie i Lorenie, ale nic nie pomagało.
Nie






