PERSPEKTYWA RAMONA
Poczułem, jak przejmuje mnie wilk. Nie mogłem już tego powstrzymać.
Wciąż byłem w ludzkiej postaci, ale każdy skomplikowany fragment mojego ciała się zmienił.
Moje oczy płonęły głęboką czerwienią, przyjmując formę alfy.
Moje pazury, długie i ostre, wystrzeliły przede mnie.
Moje kły wysunęły się, gotowe zakosztować krwi.
Krok po kroku zacząłem iść w stronę Ferinsa.
Każdy wilk, kt






