SONIA – PERSPEKTYWA PIERWSZOOSOBOWA
Napięcie w powietrzu było nie do zniesienia. Poranne słońce wlewało się przez okna mojej komnaty, ale jego złoty blask nie roztapiał chłodu, który osiadł w mojej piersi. Przechadzałam się po gabinecie, a w mojej głowie wirowały najgorsze scenariusze.
Lorena żyje. Jest tam, na zewnątrz, zbiera renegatów, obiecuje im zemstę i spiskowanie, aby zniszczyć fundamenty






