OCZYMA SONII
Pokój dziecięcy był cichy, a jedynym dźwiękiem był cichy szum wiatru na zewnątrz, gdy siedziałam w fotelu na biegunach. Żadna ilość spokoju w tym pokoju nie mogła uciszyć burzy szalejącej we mnie.
Wydarzenia z festiwalu odtwarzały się w mojej głowie jak zdarta płyta: lodowaty uśmiech Loreny, chaos ataku zbuntowanych, krew Cade'a plamiąca moje ręce po raz drugi, gdy dociskałam ją do je






