RAMON - PERSPEKTYWA RAMONA
Świt wojny przyniósł ze sobą upiorny spokój, ten rodzaj, który wydawał się nienaturalny, jakby świat wstrzymywał oddech. W posiadłości panowało ciche, ale pilne poruszenie, wilki poruszały się z determinacją, ich twarze były ponure i stanowcze. Powietrze było gęste od zapachu skóry, żelaza i ziemi, a w oddali słychać było ciche brzęczenie ostrzonych ostrzy.
Stałem na bal






