PIĘĆ MIESIĘCY PÓŹNIEJ
PERSPEKTYWA SONII
Wpatrywałam się w swoje nagie ciało w lustrze i nie mogłam przestać się uśmiechać.
Moja dłoń powędrowała do wystającego brzucha. Moje dziecko kopnęło, gdy tylko go dotknęłam.
To zawsze wywoływało u mnie chichot. Bolało, ale ten ból był czymś, co mogłam pokonać. Było to również łaskotanie.
Oceniając po tym, jak ciężka byłam, Ivy powiedziała, że to będzie bard






