Jej podła, dumna twarz była odrażająca.
Gale postanowiła ustąpić o krok. – Dobrze. W takim razie ty mieszkasz w głównej sypialni. Ja będę mieszkać na parterze.
W każdym razie, im dalej będzie od tej dwójki, tym lepiej!
Susan uśmiechnęła się czule. – W pokoju gościnnym na parterze? Och, stałaś się gościem. Czy mam cię ugościć?
– Nie zniosę tego.
– Panie Wood, zrób więc, jak uważasz.
Shawn spojrzał






