Shawn wziął ją na ręce i wyszedł zamaszystym krokiem.
Ludzie wchodzili i wychodzili ze szpitala, a Shawn był niezwykle przystojny i potężny, co przyciągało uwagę.
Gale, będąc w jego ramionach, wstydziła się podnieść wzrok na tych ludzi.
Powiedziała: – Postaw mnie. Mogę iść sama.
– Jesteś pewna?
– Wyczułgam się ze szpitala, jeśli będzie trzeba.
Shawn rzucił chłodno: – Zachowaj siły, by przyznać się






