Słońce przebijało się przez zasłony, zwiastując jasny, pogodny poranek.
Ava obudziła się pod wpływem pukania. Przetarła oczy i usiadła na łóżku.
Ktoś dobijał się do drzwi. Ziewnęła, po czym wstała i podeszła je otworzyć. Za nimi stała jej matka.
— Dzień dobry, skarbie.
— Dzień dobry, mamo.
Ava przytuliła matkę. Ta odpowiedziała ciepłym uśmiechem i delikatnym poklepaniem po plecach.
— Wszystko w po






