– Calum, skończyłeś się już bić z Lucienem? Jeśli nie, uderz go jeszcze raz. Jak śmiał zapłodnić Emmę!
Dziecko?
Calum zszokowany wpatrywał się w Luciena.
Lucien był równie oszołomiony, a jedyne, co słyszał, to wściekły głos Marcusa ryczący przez rdzeń światła.
– Czemu po prostu nie umrzesz, Lucienie? Zapłodniłeś Emmę! Ona bez przerwy wymiotuje i jest jej przez to okropnie. Jesteś teraz szczęśliwy?






