W takiej chwili, jak mogła w ogóle myśleć w ten sposób?
Emma skarciła samą siebie, po czym nerwowo zapytała Corvina: — Corvin, co ci się stało?
Dlaczego nagle zmieniłeś się z powrotem w swoją zwierzęcą postać?
— Emma, nic mi nie jest.
Corvin leżał na łóżku, machając ogonem i trącając jej rękę łapą.
— Emmo, chodź do łóżka. Mam dla ciebie niespodziankę.
Emma spojrzała na niego podejrzliwie, ale i ta






